Piotr Hołowienko - fotografia | thisday.pl - ślubna, ewangelizacyjna, firmowa
Poznajmy się.

Cześć! Jestem Piotr.

 

W moim życiu liczy się przede wszystkim Miłość i bycie twórczym.

 

 Na dodatek odkryłem, że Twórczość i Miłość chodzą ze sobą w parze.
Dlatego właśnie tu jestem.
Bo tworząc piękne zdjęcia i filmy ślubne mogę opowiadać historię Waszej Miłości.
Tak, abyście w każdej chwili w przyszłości mogli wracać do najpiękniejszego dnia w życiu.
fotograf Rzeszów biznes osobowość

Nazywam się Piotr Hołowienko i jestem.. tylko fotografem?

Mówią, że jestem człowiekiem z lasu. Sprostowałbym, że z lasów i jezior – tych na Warmii. Moje ubrania wiecznie pachniały dymem wieczornych ognisk z przyjaciółmi i rozgniecionych na spodniach jagód. To właśnie dzieciństwo nauczyło mnie “czuć” otaczający świat, dzięki czemu jestem wrażliwy na ludzi ich emocje i wydarzenia.

Pamiętam wieczory, gdy rodzice zasłaniali prześcieradłem okna naszego mieszkania w bloku aby pokazać mi część ich świata, którego nie byłem w stanie pamiętać. Włączali wtedy rzutnik przezroczy (poszukajcie w Google – już się ich nie widuje, no może poza moim salonem gdzie zastąpił telewizor) i rozpoczynała się cała magia. Godzinami pokazywali zdjęcia ze wspólnych podróży w najdalsze zakątki świata. Kolej transsyberyjska, Tadź-Mahal, pustynia, miasta ZSRR. Do dziś pamiętam te slajdy. To właśnie dzięki fotografiom poznałem moich rodziców takimi jacy byli, zanim wpadli na pomysł, aby zaprosić mnie na ten świat.

Fotografia ślubna wiec jest dla mnie nie tylko sposobem na życie. Zdjęcia ślubne mają sens wtedy, gdy opowiadają historię. Reportaż ślubny to opowiadanie o Was dla Was z przyszłości, Waszych dzieci i ich dzieci. Album ślubny to właśnie dzisiejszy rzutnik przezroczy – pokazywany nie da Wam zapomnieć o tym jak szaleni, wspaniali i piękni jesteście w Tym Dniu.

Sam kiedyś byłem po drugiej stronie obiektywy. Zapierałem się, że nie umiem pozować.

Wy też nie musicie umieć pozować. Wystarczy, że umiecie się przytulać i chodzić za rękę. A nawet jak nie umiecie, to macie jeszcze kilka miesięcy, aby nadrobić zaległości i solidnie te przytulanie potrenować 😀

 

WSPÓŁTWORZĘ RÓWNIEŻ

Gdy mam zbyt mało rzeczy na głowie nerwowo przebieram nogami. Stąd te wszystkie dzieła, które współtworzę. Moją misją jest zostawienie świata nieco lepszym niż go zastałem. Zerknij na to co robię – być może zainspiruję i zmienię także Twój świat.